Wystawa wełnianej koronki koniakowskiej odsłonięta.

“Natura wszędzie przemawia do człowieka głosem zrozumiałym dla jego duszy” te piękne słowa wypowiedziane przez A. von Humboldta tak idealnie wpisują się w twórczość i codzienne życie mieszańców Koniakowa. Tu, gdzie gleba nie jest aż tak urodzajna, pasterstwo staje się sposobem na godne życie. Inspirowane naturą kwiotki, które są składowymi koronki koniakowskiej – różićki, to codzienność koronczarek, a tradycja wytwarzania koronki koniakowskiej ma już swoją niemal stuczterdziestoletnią historię.

Co więc stoi na przeszkodzie by połączyć te dwie tradycje? Wszak wywodzą się z tej samej ziemi, tego samego gospodarstwa, tych samych rodzin…

Zadaniem Wojewódzkiego Programu Aktywizacji Gospodarczej oraz Zachowania Dziedzictwa Kulturowego Beskidów i Jury Krakowsko-Częstochowskiej -Owca Plus do roku 2027. jest organizacja imprez o charakterze lokalnym i regionalnym, podczas których promowane będą m.in. tradycje i zwyczaje związane z pasterstwem i kulturą regionów Beskidów i Jury Krakowsko-Częstochowskiej, produkty pochodzenia owczego i koziego, fotografie, rękodzieła, malarstwo, rysunek, folklor, muzyka.

W ramach tegoż programu, którego koordynatorem jest Robert Karpeta, Fundacja Koronki Koniakowskie realizowała projekt, który przebiegł w kilku etapach i właśnie dobiega końca. Pierwszym etapem było stworzenie atrakcyjnych, modnych ubrań, wykonanych tradycyjną techniką szydełkowej koronki ze stuprocentowej owczej wełny. Każda z bomberek, kamizelek, bluz, czapek, rękawiczek czy cieplutkich kapci podszyta jest przyjemną w dotyku, miękką podszewką. „Wełniana koronka koniakowska” swoją premierę miała 14 sierpnia w Kamieniołomie na Koczym Zamku w Koniakowie, podczas Dni Koronki Koniakowskiej -to kolejny, niezwykle przyjemny dla oka, etap. Projekt kończy wystawa, którą od 5 października 2021r. można oglądać w Muzeum Koronki Koniakowskiej. Piękny finisz wyjątkowego projektu, który nie powstałby gdyby nie szalony zapał, zdolność perswazji i bliskie sercu zagadnienia dotyczące kultury pasterskiej pani Marszałek Beaty Białowąs, która zaszczepiła pomysł i jak widać , warto go było zrealizować. Nie byłoby również o nim mowy gdyby zabrakło zaangażowania Koronczarek, mistrzyń w tworzeniu szydełkiem.

Otwarcie wystawy zbiegło się w czasie z wyjazdowym posiedzeniem Komisji Rolnictwa i Terenów Wiejskich oraz Komisji Edukacji, Nauki i Kultury, które odbyło się w ramach Roku Górali w Województwie Śląskim a jego tematem była: „Realizacja Wojewódzkiego Programu Aktywizacji Gospodarczej oraz Zachowania Dziedzictwa Kulturowego Beskidów i Jury Krakowsko-Częstochowskiej – Owca Plus do roku 2027 oraz Gospodarstwa Edukacyjne w Województwie Śląskim”. Pokazaliśmy, że dwie tak odrębne dla przeciętnego odbiorcy tradycje mogą się łączyć i pięknie współistnieć.

Podziękowania należą się również Janowi Żyrkowi za wykonanie drewnianego ekspozytora, który podkreśla piękno kolekcji i idealnie wpisuje się w wystrój muzeum. Ten, w jednaj osobie: artysta, malarz i rzeźbiarz z Koniakowa jest niezawodny, pomysłowy, i expresowy.